Polska gospodarka w dużej mierze jest zorientowana na eksport

Znaczek “made in Poland” już na dobre zagościł na europejskich rynkach. Niemal 90 proc. polskich eksporterów wysyła swoje towary do krajów unijnych. Jak jednak wynika z najnowszego raportu Deutsche Bank “Polskie firmy – kondycja, perspektywy, inwestycje i ich finansowanie”, na tym ambicje rodzimych przedsiębiorstw się nie kończą. Coraz chętniej otwierają się one na bardziej odległe geograficznie rynki. Okazuje się, że już niemal co trzeci przedsiębiorca chce stawiać na współpracę handlową z krajami azjatyckimi, co czwarty z Ameryką Północną, a co piąty myśli o Afryce.

Polscy eksporterzy radzą sobie ostatnio bardzo dobrze. Potwierdzają to dane GUS, zgodnie z którymi wartość eksportu od stycznia do sierpnia 2017 r. wyniosła ponad 562,5 mld zł, a więc w ciągu roku zwiększyła się aż o 7,7 proc. Wpływ na to miała koniunktura zagraniczna, a także korzystny dla eksportu kurs walut, dzięki któremu polskie towary były bardzo konkurencyjne cenowo.

– Równocześnie polskie firmy coraz częściej konkurują nie tylko ceną, ale i jakością swoich produktów. Szanse na zwiększenie zysków powodują, że rodzime firmy chętniej wychodzą ze swoimi produktami poza granice Polski, a dotychczasowi eksporterzy chcą poszerzać skalę swojej działalności o nowe rynki.

– Polska gospodarka w dużej mierze jest zorientowana na eksport, nadal jednak jest on głównie domeną średnich i dużych firm. To też głównie u nich widoczna jest większa skłonność do zdobywania nowych rynków. Niemal co trzecie średnie i duże przedsiębiorstwo uczestniczące w badaniu zadeklarowało, że w ciągu najbliższego roku chce rozszerzyć swoją eksportową działalność na nowe rynki – komentuje Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank.

Eksportowa mapa polskich firm

Polskie firmy traktują eksport strategicznie – nie tylko skupiają się na tym, co i czy eksportować, ale też gdzie sprzedawać swoje towary i usługi. Jeszcze w 2016 r., w poprzedniej edycji badania Deutsche Bank, 95 proc. polskich eksporterów odpowiedziało, że wysyła swoje towary na europejskie rynki. Co ciekawe, w nowej edycji raportu widać wyraźnie, że polskie firmy przykładają coraz większą uwagę do dywersyfikacji geograficznej eksportu.

Jak zauważa Maciej Sus, dyrektor Departamentu Klienta Biznesowego Deutsche Bank, z każdym rokiem przybywa firm, które stawiają na ekspansję zagraniczną, także na te najbardziej odległe rynki.

– Jeszcze rok temu Azję jako nowy kierunek eksportu wymieniło 10 proc. badanych firm, Afrykę – 11 proc. Z kolei w tegorocznej edycji Azję wskazało 29 proc., Afrykę – 21 proc. ankietowanych firm – mówi Maciej Sus. Nawiązanie współpracy handlowej z nowymi partnerami spoza Europy to dobry krok, ponieważ pozwala firmom uniezależnić się od zmienności koniunktury na pojedynczych rynkach.

Na skrzyżowaniu Europy i Azji, gzie jest najkrótszą trasą między tymi regionami jest położona Gruzja. Atrakcyjność kraju zwiększa fakt powiązanie Gruzji z Europą, regionem Kaspijskim, Bliskim Wschodem, Azją Środkową i Wschodnią.

Gruzja podpisała umowy o wolnym handlu z krajami WNP, w tym z Mołdawią, Ukrainą, Białorusią, Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem, Uzbekistanem i Turkmenistanem, a także ze swoimi sąsiadami Azerbejdżanem, Armenią i Turcją.

Ponadto, w 2014 roku została podpisana i ratyfikowana Umowa o Pogłębionej Strefie Wolnego Handlu (DCFTA) z Unią Europejską. Od 2000 roku Gruzja jest członkiem Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Polska w nieznacznym stopniu obecna jest na tamtejszym rynku – wysyłamy zaledwie 1,1% wszystkich eksportowanych towarów, głównie farmaceutyki, kosmetyki, chemię gospodarczą, maszyny i urządzenia, żywność przetworzoną, pojazdy, meble, mięso. Co istotne, poprzez Gruzję polskie towary i usługi mają ułatwiony dostęp do rynków Azerbejdżanu, Armenii, Kazachstanu, Bliskiego Wschodu (Iran, Arabia Saudyjska).

Działania, służące pomocą przy wejściu polskich firm na tamtejsze rynki w ramach oferty świadczy Polsko-Gruzińska Izba Przemysłowo-Handlowa, która od kilku lat skutecznie prowadzi działania na gruzińskich rynkach.

Uniezależnienie się od wahań lokalnego rynku to bardzo perspektywiczny sposób myślenia. Tym bardziej, że jak wynika z raportu, aby lepiej sobie radzić na rynku, trzeba rosnąć. Średnie i duże przedsiębiorstwa są rentowne znacznie częściej niż te mniejsze.

Jaka przyszłość czeka polskich eksporterów

Jak prognozuje główny ekonomista Deutsche Bank, w 2018 roku gospodarka Polski prawdopodobnie zwiększy się realnie o 3,6 proc., gospodarka strefy euro powinna wzrosnąć o 2 proc., a niemiecka – o 1,8 proc. – Wzrost gospodarczy w otoczeniu Polski będzie więc tylko nieco niższy niż w 2017 r. Dobre fundamenty makroekonomiczne, wciąż silny popyt na polski eksport oraz dodatnia różnica stóp procentowych w stosunku do strefy euro powinny skutkować umiarkowanym umocnieniem złotego wobec euro i franka szwajcarskiego oraz nieco silniejszą (ok. 5 proc.) aprecjacją złotego wobec dolara – mówi Arkadiusz Krześniak.

Wchodzenie rodzimych firm na zagraniczne rynkii wzmocnienie ich pozycji w eksporcie pozwoli na skrócenie dystansu, jaki dzieli Polskę od innych rozwiniętych gospodarek europejskich. Trudno jednak być konkurencyjnym na rynkach, szczególnie tych zagranicznych, najbardziej rozwiniętych, bez inwestycji w innowacje. Jak pokazuje jednak raport Deutsche Bank, rodzimi przedsiębiorcy są bardziej skłonni do ich wdrażania niż jeszcze rok temu.

Źródło: http://bit.ly/2nHkHDL

 

 

Related Posts